W czym biegać jak jest zimno?

Niskie, zimowe temperatury po niezwykle ciepłej jesieni mogą odstraszyć nawet najbardziej zmotywowane biegaczki. Tymczasem przestrzegając kilka podstawowych zasad bieganie w takich warunkach może być bardzo przyjemne!

 

Odpowiednie ubranie na bieganie w zimnie

Po pierwsze odpowiednie ubranie. Bez tego ani rusz. Longsleeve czyli bluzka z długim rękawem, przewiewna, oddychają kurtka na wierzch oraz okrycie na głowę, to Twój absolutny niezbędnik. Co jeszcze się przyda?

  1. ocieplane getry, nieco grubsze niż standardowe,
  2. skarpetki, też opcja nieco grubsza i przede wszystkim zakrywająca kostki (!),
  3. bluza typu longsleeve z długimi, najlepiej też zwężanymi rękawkami przy nadgarstkach, przylegająca do ciała,
  4. sportowa kurtka, nieprzemakalna, ale dobrze oddychająca, nieocieplana,
  5. opaska na pierwsze chłody lub czapka - jednak nie wełniana, a z domieszką lycry lub z poliestru. Na bardzo wysokie mrozy używam opaski z polara,
  6. buffka na twarz i szyję, jeśli faktycznie wieje mroźny wiatr w alternatywie w skrajnych wypadkach można włożyć także kominiarkę,
  7. rękawiczki, wystarczą cienkie z poliestru, nie ma potrzeby używać ocieplanych, wełnianych,
  8. warto posmarować kremem twarz i usta pomadką ochronną.

 

Buty do biegania - inna na zimne miesiące

Buty – wersja z dobrym bieżnikiem typu cross jeśli biegasz po szutrze lub leśnych ścieżkach - liście i ziemia są już na pewno śliskie - rano mamy szadź, wieczorem łapie przymrozek.

Pamiętaj też, że każdy biegowy but jest z premedytacją przemakalny, aby stopa mogła oddychać. Ważne jest więc suszenie obuwia - zawsze w temperaturze pokojowej z wyciągniętymi wkładkami i nigdy na gorącym kaloryferze, co może nawet najlepsze jakościowo obuwie rozkleić i zniszczyć.

 

Domowa rozgrzewka i oddychanie na minusie

Po przebiegnięciu 1,2 kilometrów ciało rozgrzeje się na tyle, że niska temperatura przestanie być dokuczliwa i zrobi się cieplej. Jeśli bardzo obawiasz się zmarznięcia na pierwszym kilometrze to rozgrzej się delikatnie w domu wykonując proste ćwiczenia, ale tak, aby się nie spocić - to bardzo ważne.

Co do oddychania podczas mroźnej aury, wdychaj powietrze nosem, wydychaj ustami. Jeśli jednak biegasz szybszym tempem, oddychanie nosem może być kłopotliwe i wówczas możesz śmiało zaopatrzyć się w bufkę na twarz, która zakrywa usta i zminimalizuje dzięki temu odczucie zimnego powietrza. 

 

Ile czasu biegać zimą?

Spędzam w ruchu w czasie chłodnych dni do 2h. Nie marznę, chyba, że z jakichś powodów muszę się zatrzymać. Wówczas w ciągu chwili robi się zimno, dlatego ważne jest aby zachować ciągłość ruchu, nie dopuszczając do ziębnięcia organizmu.  

Postaw na truchcik  i rozbieganie podczas przymrozków

Niech to jednak nie będą biegi w tempie, a rozbieganie, dzięki czemu do płuc nie trafi zbyt dużo mroźnego powietrza. Im szybciej bowiem biegniesz, tym organizm potrzebuje więcej tlenu i oddychanie tylko nosem, będzie wówczas niewystarczające więc zimne powietrze zaczne trafiać przez buzię do płuc co może przyczynić się do przeziębienia.

 

Zachowaj rozwagę

Jeśli do tej pory ćwiczyłaś na siłowni, a biegałaś tylko wiosną lub latem bądź na bieżni, zimowe wyjście na bieganie musi być rozważne. Nieprzyzwyczajony organizm, może się zbuntować, więc w zimowe bieganie "wchodź" stopniowo, zaczynając od truchtu i pokonując swobodnie 3,4,5 lub więcej kilometrów pamiętając o odpowiedniej odzieży.

 

Ruch zimą hartuje

To porządna motywacja! Jeśli przebiegasz zimę, zahartujesz swój organizm i wiosną czy jesienią nie będą straszne wirusy i bakterie. Szczerze pisząc nie pamiętam już kiedy ostatnio byłam przeziębiona czy miałam grypę. To duża zasługa mojej aktywności na świeżym powietrzu, jestem przekonana!

 

Co pić po zimnym bieganiu?

Po przyjściu z biegania, bardzo szybko ciało się wychładza. Nie gaszę dlatego pragnienia zimną wodą, a przygotowuję pyszną, rozgrzewającą herbatkę z cytryną, imbirem, miodem. Do tego ciepły prysznic i pozytywny efekt z zimowego biegania gwarantowany!

 

Kiedy wieje - pasuję

Bardzo silny wiatr jest dla mnie jedynym, realnym wrogiem i konkrentym argumentem, aby nie biegać na zewnątrz. Już wielokrotnie biegałam przy porwistym, zimnym wietrze i za każdym razem kończy się to bólem zatok i głowy. W bieganiu więc też trzeba być racjonalnym i zwróć i Ty na to uwagę. Bo przecież chodzi o to, aby było zdrowo i przyjemnie!

Udostępnij